Czy dziecku potrzebna jest psychoterapia?

  • The theme registry has been rebuilt. Turn off this feature on production websites.
  • The theme registry has been rebuilt. Turn off this feature on production websites.

Psychology_0.jpg


"Aby dzieci były grzeczne, muszą najpierw być szczęśliwe"
Oscar Wilde

Kiedy po raz pierwszy pojawiają się u mnie rodzice z dzieckiem, bez względu na to czy ma lat 6 czy 16, moim zadaniem jest gruntowna ocena sytuacji, w jakiej znajduje się cała rodzina. Zazwyczaj koniecznych jest kilka sesji, na których dowiaduję się z jakim problemem do mnie przychodzą, jak wpływa on na funkcjonowanie rodziny i jak jej poszczególni członkowie rozumieją to, co się dzieje. Tych kilka spotkań potrzebnych jest także po to, bym mogła poznać osoby, które zgłaszają się do mnie po pomoc i zorientować się w szczegółach niezbędnych do stworzenia pełnego obrazu, który umożliwi zaplanowanie i zaproponowanie rodzinie właściwej strategii psychoterapeutycznej.


Na tym pierwszym etapie podejmowana jest decyzja komu i w jak najlepszy sposób należy pomóc. W grę wchodzi psychoterapia, konsultacje psychologiczne, sesje psychoedukacyjne.
Zdarza się, że rodzice niechętnie zwracają się do psychoterapeuty ze swoim dzieckiem. Tłumaczą sobie różne niepokojące objawy i zachowania jego wiekiem albo efektem "normalnego" rozwoju (np. "bo to taki trudny wiek", "wszystkie dzieci to przechodzą", "ja też taki byłem/byłam", "taki już ma charakter - nic się nie da zrobić", "po prostu trzeba odczekać, aż samo minie"). Takie podejście może mieć swoje źródło w obawie przed tym, co specjalista mógłby zobaczyć i im powiedzieć. Często borykają się z mniej lub bardziej uświadomionym poczuciem winy; sądzą, że skoro ich dziecko ma problemy, to wynikają one z niewłaściwego wychowania, niedomagań w sferze umiejętności wychowawczych lub innych ich braków czy niedociągnięć jako rodziców. Równie częsta jest sytuacja odwrotna - rodzice nie dopuszczają do siebie myśli, że kłopoty, jakie ma ich dziecko, mogą być w jakiś sposób z nimi związane.
Ani jedno, ani drugie nastawienie nie jest korzystne. Pierwsze może zablokować chęć rodziców sięgnięcia po pomoc, przyjrzenia się i zrozumienia sytuacji dziecka. W tym przypadku, gdy "rzeczy są pozostawione same sobie", problem się kumuluje, narasta i w efekcie z czasem może osiągnąć olbrzymie, trudne do poradzenia sobie rozmiary. I kiedy już udręczeni rodzice pojawią się w końcu u psychoterapeuty, potrzeba dużo więcej czasu i pracy, by pomóc dziecku i rodzinie.
W drugim przypadku rodzice znacznie chętniej proszą o pomoc dla dziecka, ale współpraca z nimi jest trudniejsza. Z rezerwą odnoszą się do prób terapeuty powiązania problemów dziecka z takimi aspektami życia rodziny, które mogłyby wynikać z ich działań bądź zaniechań. Trudno im dopuścić do siebie myśl, że istnieją elementy ich relacji z dzieckiem, z których nie w pełni lub w ogóle nie zdają sobie sprawy i w konsekwencji nie do końca mają na nie wpływ. Rolą psychoterapeuty byłoby pokazanie rodzicom tego, czego nie dostrzegają po to, by mogli nad tym zyskać kontrolę i lepiej sobie radzić w relacji z dzieckiem. Podam przykład: każdy człowiek odczuwa emocje - pojawiają się one czy tego chcemy, czy nie. Nie mamy wpływu na to, co czujemy, kiedy i do kogo. Rodzice często myślą, że dziecko można tylko kochać i chcieć dla niego jak najlepiej. W związku z tym nie akceptują u siebie takich uczuć jak złość, gniew, wściekłość, nienawiść, wrogość, co nie oznacza, że ich nie odczuwają. Jednak zaprzeczając im, wcale się ich nie pozbywają. Emocje te żyją sobie swoim życiem, ale już poza ich świadomością i kontrolą. Dziecko może wówczas odbierać podwójne komunikaty: z jednej strony rodzic mówi kocham Cię i chce dla Ciebie tego, co najlepsze, a z drugiej strony może tracić nad sobą panowanie z błahego powodu, odmawiać dziecku czułości, być dla niego zbyt surowym i wymagającym, tłumacząc to sobie na swój sposób, a nie dostrzegając prawdziwej przyczyny.
Oczywiście fakt, że rodzina to system naczyń połączonych, nie oznacza, iż każde zaburzenie dziecka / adolescenta jest bezpośrednią konsekwencją relacji z rodzicami. Niektóre problemy rodziców są efektem, a nie przyczyną trudności dziecka.
Zadaniem psychoterapeuty jest zrozumienie tego, co się dzieje w rodzinie, w relacjach jej poszczególnych członków i wyważone, empatyczne przekazanie tych informacji rodzicom oraz zaproponowanej odpowiedniej pomocy.
Psychoterapia psychodynamiczna opiera się na kilku założeniach. Po pierwsze zakłada, że życie psychiczne w znacznej części jest nieświadome. Owa nieświadoma część wpływa na nasze decyzje, emocje i stosunki z innymi ludźmi. Pogląd ten stanowi podstawę koncepcji determinizmu psychologicznego. To, co wydaje nam się naszą świadomą, wolną decyzją, wcale taką nie musi być ? podlega ona bowiem siłom, konfliktom, lękom, schematom psychicznym, których nie możemy stać się świadomi, więc zazwyczaj po prostu o nich nic nie wiemy. Psychoterapia wglądowa jest procesem poszerzania świadomości o te aspekty, które najdotkliwiej i najmocniej wpływają na nasze życie, sprawiając, że czujemy się nieszczęśliwi w szerokim tego słowa znaczeniu. Inaczej mówiąc odczuwamy psychiczny, emocjonalny dyskomfort, z którym nie jesteśmy w stanie sobie sami poradzić. Po drugie, istotny w psychoterapii psychodynamicznej jest sposób, w jaki budujemy relacje z drugim człowiekiem. W trakcie terapii to właśnie stanowi centrum zainteresowania terapeuty i jest ?przepracowywane?. Bazą tej zmiany jest relacja pacjent-psychoterapeuta. Jest to szerokie zagadnienie, którego nie będę w tym miejscu rozwijać.
Dorośli podejmują psychoterapię już jako w pełni psychologicznie ukształtowane jednostki. Z dziećmi jest inaczej. Dzieci wciąż się rozwijają, ich osobowość, charakter, trudności psychologiczno-emocjonalne i sposoby radzenia sobie z nimi dopiero się kształtują. Z tego powodu psychoterapia dzieci będzie różnić się od psychoterapii dorosłych, aczkolwiek wyrasta z tych samych założeń i zasad, tyle że to, co dla dorosłych jest przeszłością, u dziecka wciąż się tworzy i podlega samoistnym lub wspomaganym przez terapeutę zmianom. Rolą psychoterapeuty jest pomóc dziecku, jeśli zaistniała taka potrzeba, w dopełnieniu procesu rozwojowego w jak najkorzystniejszym dla niego wariancie, odblokować te sfery, które zostały zablokowane, przywrócić rozwojowi właściwy, korzystny tor, nadać mu pożądany charakter i właściwości.
W przypadku osób dorosłych potrzebna jest motywacja do podjęcia psychoterapii. Pacjent zgłasza się z problemem, który go trapi (depresja, kłopoty z partnerem, nieśmiałość, zaburzenia snu, zaburzenia odżywiania, niepowodzenia zawodowe, lęki, natręctwa etc.) Motywacja oznacza chęć poznania, zrozumienia natury i przyczyny jego kłopotów i odpowiedzi na pytanie, z którym każdy pacjent przychodzi - "Czy coś się da z tym zrobić? Czy psychoterapia mi pomoże"? Terapeuta ocenia sytuację i problem pacjenta, przedstawia mu swoje rozumienie i najlepszy sposób interwencji (co nie zawsze jest równoznaczne z podjęciem psychoterapii).
W przypadku dzieci i młodzieży wygląda to inaczej. To rodzic musi chcieć przyprowadzić dziecko i to on właśnie decyduje ostatecznie czy dziecko podejmie psychoterapię, czy nie.
Podsumowując, najważniejszą kwestię dla rodziców stanowi przezwyciężenie lęków, niechęci i racjonalizacji blokujących ich w sięganiu po pomoc dla własnego dziecka, siebie czy całej rodziny. Zwrócić się do psychoterapeuty można w sytuacji nagłego kryzysu (śmierć członka rodziny, rozwód, wypadek, przeprowadzka) jak i w kwestiach wydających się nie być związanych z żadnym konkretnym wydarzeniem, a niepokojących rodziców lub niekorzystnie wpływających na wszystkich, bądź niektórych członków rodziny. Ważne jest także poszerzanie wiedzy i świadomości psychologicznej. Tak często przecież rodzice potrafią odwiedzić prawie wszystkich lekarzy, nim pomyślą, że kłopoty, które ma ich dziecko mogą mieć podłoże emocjonalne. Kilka tzw. sesji diagnostycznych pozwoli psychoterapeucie na ocenę sytuacji i zaplanowanie adekwatnej pomocy.
Jeśli zatem Państwo zadali sobie pytanie - Czy moje dziecko potrzebuje psychoterapii?, najprawdopodobniej czujecie, że jest jakiś obszar w Waszym życiu, z którym sobie nie dajecie rady lub który Was niepokoi, zastanawia. Najlepiej wówczas zapisać się na kilka konsultacji do starannie wybranego psychoterapeuty i po wysłuchaniu jego sugestii, podjąć decyzję o formie pomocy Waszemu dziecku i Wam samym.

mgr Beata Krantz - psycholog, psychoterapeuta prowadzi psychoterapię psychodynamiczną opartą o paradygmat psychoanalizy; prowadzi własna praktykę w Sopocie, przyjmuje również w Prywatnym Ośrodku Terapii Pedagogicznej Kubos.