wyszukaj
myśl dnia
Jakże wielu naprawdę mądrych ludzi zachowuje się po dziecinnemu i to po kilka razy dziennie.
Napoleon Bonaparte
-
JĘZYK OBCY DLA UCZNIA Z DYSLEKSJĄ
03.05.2009
Dzieci, które mają specyficzne trudności w nauce potrzebują również specjalistycznej pomocy w zakresie języka obcego. Trudno od nich wymagać, żeby poruszały się w nim swobodnie, kiedy wciąż mają kłopoty z mową ojczystą. Jednak języka należy się uczyć ? w dzisiejszych czasach jest furtką do dobrej przyszłości.
Pierwszym obowiązkowym językiem obcym w szkole jest angielski. By efektywnie go nauczyć dziecko w ryzyku, bądź ze stwierdzoną dysleksją rozwojową, zacznijmy od zrozumienia problemu. Nie wyobrażam sobie nauczyciela, który choć raz w życiu spotkał ucznia ze specyficznymi trudnościami w nauce i który wciąż nie wie, czym jest dysleksja, jak się objawia i jak może pomóc swojemu uczniowi. Osobę, która nie pojmuje trudności z opanowaniem języka angielskiego namawiam na kilka pokazowych lekcji chińskiego, gdzie powinna usiąść na końcu klasy, by słabo słyszeć, a notatki robić przeciwną ręką niż ta, której zwykle używa. Być może to doświadczenie pomoże zrozumieć, jak czuje się uczeń dyslektyczny na zajęciach z języka obcego. Zwykle jest zdezorientowany, zagubiony i zniechęcony. Najbardziej zestresowani są ci uczniowie, których nauczyciele nie biorą pod uwagę dysleksji (opinii o niej) i traktują ich dokładnie tak samo jak rówieśników bez specyficznych trudności w uczeniu się. Nauczyciela języka obcego zalecenia z opinii o dysleksji obowiązują dokładnie tak samo, jak nauczyciela polskiego. Jeżeli lektor jest świadomy, że stoi przed nim niełatwe zadanie nauczenie języka obcego ucznia z dysleksją, powinien jak najbardziej postarać, by nauka była przyjazna. Zalecam nieodpytywanie z głośnego czytania, wydłużenie czasu na sprawdzenie wiadomości, zapisywanie poleceń po polsku, niezwracanie uwagi na literówki w zapisie słowa i/ lub obniżony charakter pisma, i w miarę możliwości zamianę formy sprawdzania wiedzy z pisemnej na ustną. Bo w języku najważniejsza jest komunikacja. Czy uczeń w przyszłości będzie prezesem wielkiej firmy, czy robotnikiem na budowie w Irlandii, o napisanie listu, czy podania może kogoś poprosić ale zamówić obiad w restauracji, odpowiedzieć na spontanicznie zadane pytanie, powinien umieć sam. Oczywiście nie namawiam na zwolnienie ucznia z obowiązku pisania. Niech pisze w czasie lekcji, niech próbuje pisać w domu. Dysleksja nie zwalnia z nauki. Wręcz przeciwnie ? trzeba się uczyć więcej a doświadczony, wyrozumiały nauczyciel potrafi tak zaaranżować naukę, by nie stanowiła dla ucznia stresu nie do przejścia.
Niewiele jest przedmiotów w szkole, które mogą stać się przyjazne uczniowi z dysleksją, jak języki obce. Każde spotkanie to poruszanie się w otaczającej nas rzeczywistości. Przede wszystkim nauczyciel może korzystać z tych tematów, które naprawdę interesują uczniów w danym wieku. Grać z nimi w różne gry, rozwiązywać krzyżówki i rebusy śpiewać piosenki, rysować, aranżować zadania i przestrzeń w klasie tak, żeby wyszły z ławek, żeby się ruszały i komunikowały między sobą. Naprawdę każde zagadnienie można przygotować w sposób atrakcyjny. Dla ucznia, który nic nie wynosi z lekcji, ponieważ absolutnie nic nie rozumie (zdarza się to zwłaszcza przy głębokiej dysleksji), można przygotować ?ściągę? na której będą zwroty i zagadnienia z danej lekcji przetłumaczone na język polski, zachęcając, by korzystał z niej i próbował współpracować z rówieśnikami. Namawiam do jasnego tłumaczenia gramatyki ? wybraniu sobie kilku pojęć, którymi zawsze będziemy operować opisując mechanizmy tworzenia zdań. Przyda się to każdemu uczniowi bez względu na osobiste trudności. Warto opracować przejrzyste tabele, które zawsze w taki sam sposób ukazują zagadnienia gramatyczne ? będą doskonałym materiałem do własnych powtórek w domu i pomocą przy odrabianiu lekcji, zwłaszcza, że nie można założyć, że uczeń zrobi w zeszycie notatkę, z której będzie umiał samodzielnie korzystać. Pracując z osobą z dysleksją szukamy różnych sposobów zapamiętywania. Może to być fascynująca przygoda zarówno dla ucznia i nauczyciela. Każdy ma inną pamięć i różne na nią sposoby. Ja na przykład nigdy nie mogłam zapamiętać znaczenia dwóch angielskich słów: borrow ? pożyczyć od kogoś i lend ? pożyczyć komuś. Zawsze je ze sobą myliłam. Wreszcie wpadłam na pomysł, że borrow ma 6 liter a lend tylko 4, a przecież przyjemniej jest coś pożyczać dla siebie i mieć tego więcej (borrow) niż oddawać komuś (lend). Teraz opowiadam o tym swoim uczniom i oni twierdzą, że ten pomysł pomaga. Takich sposobów mamy już wiele, część wymyślili sami uczniowie.
Wszystko, co opisuję jest pracochłonne i zakłada indywidualne podejście nauczyciela do ucznia. Taką postawę zaleca opinia o dysleksji, gdy jest w niej napisane ?dostosować wymagania do specyficznych możliwości i potrzeb dziecka?. Proszę jednak uwierzyć, że jest to możliwe w rzeczywistości polskiej szkoły. Satysfakcja z osiągniętych sukcesów zwraca każdy trud. Zachęcam Państwa do kontaktu z naszym Ośrodkiem w celu wymiany doświadczeń. Jestem pewna, że możemy się wiele od siebie nauczyć.
Agnieszka Kowalewska, pedagog, Prywatny Ośrodek Terapii Pedagogicznej KUBOS
lokalizacja
wybierz lokalizację
newsletter
-
